Święta Małgorzata z Cortony

Święta Małgorzata z Cortony

Święta Małgorzata z Cortony

| Święci i Męczennicy | 01.02.1993

W lutym czcimy pamięć świętego, który jest znany wszystkim zakochanym na świecie — kimkolwiek by byli: katolikami, prawosławnymi, chrześcijanami czy żydami. Któż nie zna św. Walentego? Któż z nas nie wysyłał swojemu idolowi „walentynek” — kartek z gołąbkami i kwiatkami (oraz wyznaniem miłości), nie obdarowywał obiektu uwielbienia czekoladą? Te i podobne „głupstwa” popełniane są w dzień św. Walentego, 14 lutego.

Świętych Walentych było dwóch: jeden — „zwykły” kapłan-męczennik, a drugi — biskup z Terni. Który z nich pierwszy zaczął wspominać w swoich kazaniach zakochanych i modlić się za nich — nie wiadomo, ale już od średniowiecza zakochani święcie czczą „swojego” świętego.

Często razem z Walentym przedstawiana jest św. Małgorzata z Cortony. Jej dzień przypada 22 lutego, a jest ona patronką wszystkich pokutujących grzeszników — Małgorzata w swoim życiu wiele zgrzeszyła i wiele pokutowała.

Córka chłopa z Salerno, Małgorzata urodziła się w 1247 roku. Wcześnie straciła matkę, a macocha szczególnie nie dbała o wychowanie pasierbicy. Nic dziwnego, że 18-letnią wieśniaczkę uwiódł miejscowy szlachcic. Dziewięć lat żyła Małgorzata ze swoim „opiekunem” i urodziła mu syna. Ukochany Małgorzaty często wyjeżdżał na polowania, i pewnego razu do domu z polowania wrócił tylko pies. Małgorzata poszła za nim…

…i znalazła w lesie poćwiartowane zwłoki. Trudno powiedzieć, jak wielka była skrucha Małgorzaty — w każdym razie wkrótce wróciła do dawnego beztroskiego życia i dopiero gdy pieniądze jej ukochanego się skończyły, próbowała pogodzić się z ojcem. Macocha wyrzuciła samotną matkę wraz z synem.

Ale w Cortonie Małgorzatę zauważyła szlachetna dama, która wzięła na wychowanie jej syna (później wstąpił on do klasztoru franciszkanów). Sama Małgorzata również wstąpiła do zakonu.

Energiczna i z natury bystra, wkrótce zdołała założyć wspólnotę franciszkanek tercjarek, a nawet zbudować szpital. Mieszkańcy Cortony zdumiewali się dokonaną przemianą — Małgorzata całkowicie oddała się swojemu nowemu życiu, tak jak wcześniej miłości. A jej skrucha była tak szczera, że wkrótce Cortonę zaległy tłumy pielgrzymów przybywających do „grzesznicy Małgorzaty”.

W 1297 roku zmarła, jej szczątki spoczywają w szklanym sarkofagu w mieście Cortona. Małgorzata jest patronką pokutujących grzeszników.

Całe jej życie jest jak ilustracja ewangelicznych słów: „w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia”. Dlatego właśnie zwracamy się do św. Małgorzaty w przededniu Wielkiego Postu — my, potrzebujący pokuty.

Katolicki Posłaniec

Wydanie: Luty 1993

Pobierz PDF